Poprzedni temat «» Następny temat
robert1993 
Hodowla Indianów


Wiek: 25
Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 742
Otrzymał 127 piw(a)
Skąd: Zakrzewo - okol. Płocka - mazowieckie
Wysłany: 2011-01-25, 20:12   Odrobaczanie Gołębi

Temat odrobaczania i zwalczania pasożytów zewnętrznych gołębi jest według mnie bardzo ważny w naszej hodowli. Wiem, że większość hodowców ma swoje sposoby na odrobaczanie i robiło już to wiele razy, ale mimo wszystko poruszę go jeszcze raz, ponieważ jest on bardzo istotny i czasami hodowcy nie zdają sobie sprawy z sytuacji, gdzie gołębie mają pasożyty, jakie może to nieść konsekwencje i co może się stać naszymi podopiecznymi?

Na wstępie chcę opisać Wam, jakie to pasożyty atakują nasze gołębie.

Pasożyty zewnętrzne - egzopasożyty:
> Roztocza piór - choroba powodowana przez roztocz Syringophilus bipectinatus. Pasożyt ten ma niecały centymetr długości i podłużny kształt ciała. Atakuje gołębie stosunkowo rzadko, jednakże jego działanie może być groźne dla ptaków. Objawem choroby jest wypadanie piór ogonowych oraz skrzydłowych.

> Wszołowica - choroba powodowana przez kilka pasożytów z grupy owadów. Jest ona szczególnie niebezpieczna dla młodych gołębi, gdyż bardzo często doprowadza do ich śmierci. Nie szczędzi też dorosłych osobników i powoduje u nich ogólne osłabienie, małą aktywność, płochliwość, nerwowość, matowość i niekompletność upierzenia. Włoszowica jest powszechnie występującą chorobą w wielu stadach gołębi w naszym kraju.

> Pluskwa gołębi - choroba wywoływana przez krwiopijne owady, które atakują ptaki, a następnie chronią się w gołębniku. Bez pokarmu mogą wytrzymać nawet 2 lata, dlatego też są bardzo niebezpieczne. W przypadku dużej inwazji, pluskwy powodują spora utratę krwi u ptaków i ogromne swędzenie, które bardzo niepokoi ptaki. Pluskwy są niebezpieczne nie tylko dla gołębi, ale też dla ludzi. Skuteczna walka z pasożytem polega na odkażaniu gołębników oraz stosowania dobrych środków owadobójczych.

> Roztocz - to kolejna poważna choroba atakująca gołębie, a dokładniej ich upierzenie. Roztocz rzadko prowadzi do śmierci, jednak powoduje osłabienie ptaków. Choroba przebiega zwykle bezobjawowo. Jedynym widocznym symptomem jest matowienie upierzenia. Leczenie polega na pozbyciu się piór, w których nastąpiły widoczne zmiany, gdyż w nich znajdują się roztocza oraz zastosowaniu środka owadobójczego. Konieczne jest też oddzielenie ptaków zdrowych od zarażonych.

> Świerzbowiec - choroba powodowana przez pasożyta, który składa jaja w gołębich piórach. Jest on mikroskopijnie mały i nie jest możliwe dojrzenie go gołym okiem. Świerzbowiec powoduje poważne zmiany w upierzeniu, które szybko mogą przenieść się na zdrowe osobniki. Niezbędne jest, zatem wyizolowanie chorych ptaków. Leczenie polega na pozbyciu się zmienionych piór oraz zastosowaniu specjalistycznych leków.

> Gołębie kleszcze - to bardzo groźne pasożyty, które potrafią dokonać dużych szkód w hodowli. Kleszcze są szczególnie niebezpieczne dla młodych osobników, ale nie należy sądzić, że dorosłe ptaki są bezpieczne. Zaatakowane przez kleszcze młode gołębie są zbyt słabe, aby walczyć z chorobą, dlatego też najczęściej kończy się to dla nich śmiercią. Dorosłe osobniki giną w sporadycznych przypadkach. Najczęstszymi objawami choroby są: osłabienie, matowienie upierzenia, osowiałość, powolne rozwijanie się ? Przeciwdziałanie rozwojowi pasożyta polega na likwidacji szczelin, w których najczęściej swoje gniazda tworzą kleszcze, poprawa higieny gołębnika oraz jego najbliższej okolicy, a w szczególnych przypadkach na dezynfekcji przy użyciu środków kleszczobójczych.

> Gołębie pchły - choroba wywoływana przez pasożyty Certophylus gallinae. Pasożyty te żywią się gołębia krwią, dlatego też wkuwają się w skórę ptaków. Ukłucia te są bardzo bolesne i niepokoją ptaki. Duża inwazja może doprowadzić do ogólnego spadku kondycji stada i zaprzestania wysiadywania jajek. Powodem pojawienia się pcheł jest zbyt niski poziom higieny w gołębniku. Powinno być to dla nas szczególnie ważne, gdyż pchły mogą też zaatakować człowieka, a tego chyba nikt by nie chciał. Aby pozbyć się pasożytów należy dbać o higienę gołębnika, często go odkażać i stosować dobre środki owadobójcze.

Pasożyty wewnętrzne - endopasożyty:
> Tasiemczyca - choroba, która występuje wśród gołębi stosunkowo rzadko. Pasożyt rozwija się przy pomocy żywicieli pośrednich np. ślimaków. Choroba zwykle przebiega bezobjawowo. W bardzo ciężkich przypadkach zauważalne jest nadmierne pragnienie, osłabienie, brak aktywności, bladość. U młodych gołębi może powodować trudności w poruszaniu się lub nawet oddychaniu. Leczenie odbywa się przy pomocy specjalistycznych leków.

> Akuarioza - choroba wywoływana przez nicień Acuria spiralis. Nicień ten ma około 1 centymetra długości i rozwija się przy pomocy pośrednich żywicieli takich, jak na przykład chrząszcz. Najczęściej pasożyt ten rozwija się w przełyku, jednak nie jest to jedyne miejsce, gdzie możemy go znaleźć. Akuarioza objawia się zwykle biegunką, ogólnym osłabieniem, blednieniem powiek. Młode gołębie zaatakowane chorobą najczęściej źle się chowają lub giną.

> Kokcydioza, czyli krwawa biegunka - choroba wywoływana przez pierwotniaki pochodzące z grupy Eimeria. Zarażenie kokcydiozą następuje przez przewód pokarmowy. U młodych ptaków jej objawami jest nadmierne chudnięcie oraz biegunka. Kał zarażonego gołębia jest wodnisty, a nierzadko też z niewielkimi pasmami krwi. W przypadku dużych ptaków objawów takich zwykle się nie obserwuje, jednak pewnym sygnałem ostrzegawczym mogą być słabsze wyniki sportowe w przypadku gołębi pocztowych. Jeśli obawiamy się, że nasze stado zostało zarażone kokcydiozą możemy wykonać badanie, które potwierdzi lub podważy nasze przypuszczenia. Co więcej dzięki specjalnemu badaniu, polegającemu na badaniu gołębiego kału, możemy nie tylko rozpoznać chorobę, ale też zbadać jej inwazyjność.

> Trichomonadoza, czyli rzęstkowica - choroba wywoływana przez pierwotniaka Trichomonas gallinae. Jest to jedna z najpowszechniej występujących chorób pasożytniczych wśród gołębi. Jej objawy bywają bardzo różne i są one widoczne głównie w przypadku młodych ptaków. Dorosłe osobniki przechodzą chorobę zwykle bezobjawowo. Pierwszymi sygnałami ostrzegawczym powinny być: biegunka, osowiałość, osłabienie, zgrubiała górna cześć szyi, szarożółte guzki w jamie gębowej. Częstymi przyczynami choroby są brudne poidełka, zanieczyszczona woda oraz niewystarczający poziom higieny w gołębniku. Po zarażeniu jednego osobnika choroba szybko przenosi się na jego młode, które zwykle umierają oraz na inne gołębie w stadzie. Leczenie trichomonadozy polega na stosowaniu leków rzęsistkobójczych. Aby zabezpieczyć się przed jej wystąpieniem należy wykonywać okresowe badania.

> Glistnica - choroba wywoływana przez nicień Askaridia columbae. Nicień ten ma około 4 centymetry długości i 1, 5 milimetra średnicy. Powstają one w przewodzie pokarmowym i powodują jego niedrożność. W najgorszych wypadkach kończy się ona śmiercią gołębia. Glistnica jest szczególnie niebezpieczna dla młodych osobników, gdyż w większości przypadków prowadzi do śmierci. Dorosłe ptaki są bardziej odporne, jednakże walka z chorobą jest dla nich bardzo wyczerpująca. Jej objawami mogą być: ogólne osłabienie, zmatowienie upierzenia, biegunka. Najskuteczniejszymi metodami walki z choroba są: systematyczna dezynfekcja, leki nicieniobójcze oraz okresowe badanie kału ptaków.

Tak właśnie wyglądają choroby pasożytnicze wywołane przez pasożyty wewnętrzne i zewnętrzne, a teraz opiszę, jak i czym oraz kiedy należy odrobaczać gołębie.

Otóż na odrobaczanie gołębi przeciwko pasożytom wewnętrznym jest sporo środków, np.: lewamisol(w płynie), lewamisan(tabletki), systamex, inwermektyna. Istnieją także oczywiście naturalne sposoby na odrobaczanie gołębi, takie jak: podawanie kwasu(soku) z kiszonej kapusty, podawanie różnych herbatek ziołowych, wszędzie reklamowanych przez wielu producentów, ale niestety działanie tych naturalnych środków często nie jest potwierdzone naukowo i ja niestety także nie mogę nic od siebie na ten temat dodać, ponieważ nigdy nie bawiłem się w odrobaczanie środkami naturalnymi. Także zdania poszczególnych hodowców próbujących tych metod naturalnych są często skrajnie odmienne.
Mogę opisać z własnego doświadczenia, jak należy odrobaczać gołębie, myślę, że najlepszym środkiem tego typu na rynku, czyli LEWAMISANEM. Mianowicie gołębie odrobaczam dwa razy w roku, jak ogólnie jest prawidłowo uznane i potwierdzone. Podstawą jest odrobaczenie gołębi przed sezonem lęgowym, czyli z połową lub końcem zimy. Wtedy to właśnie mamy już skompletowane wszystkie pary rozpłodowe na przyszły sezon i inne obce ptaki raczej nie będą już dołączać do naszego stada. Przez okres zimy każdy hodowca kompletuje sobie pary rozpłodowe, kupuje gołębie od wielu hodowców, które często przenoszą pasożyty i zarażają później nasze gołębie, dlatego też trzeba odrobaczać gołębie zawsze przed rozpoczęciem sezonu lęgowego. Następnym okresem odpowiednim do odrobaczenia gołębi jest zakończenie sezonu lęgowego, czyli jeszcze okres późniejszego lata. Wtedy to właśnie młode, których się dochowaliśmy przez cały sezon lęgowy dorastają. Ważne jest, by odrobaczać młode gołębie, ponieważ przechodzą one okres pierzenia, a wtedy są bardzo narażone na ataki pasożytów, czy choroby, ponieważ są osłabione wymianą piór całego ciała. Kiedy będą wolne od pasożytów, to wszystko powinno przebiegać sprawnie i bez żadnych komplikacji. Drugą sprawą, dla której trzeba przeprowadzać odrobaczanie po sezonie lęgowym jest dobro par rozpłodowych, które są już zmęczone wychowywaniem młodych i teraz muszą odzyskać siły, a jeśli będą je atakowały pasożyty, to nie będą mogły nabrać sił na zimę. Dlatego właśnie tak ważne jest odrobaczanie gołębi przed i po sezonie lęgowym. Teraz opiszę dawkowanie i podawanie tego leku. Lewamisan to lek w tabletkach pakowanych w saszetkach po 20 tabletek. Zwalcza on nicienie z rodziny Capillariidae i Acuaria oraz glisty z rodziny Ascarididae. Preparat należy podawać gołębiom na czczo w zależności od ich masy ciała:
 ptakom młodym i o masie ciała do 250g podajemy ½ tabletki,
 ptakom o masie ciała do 500g podajemy 1 tabletkę,
 ptakom o masie ciała przekraczającej 500g podajemy 2 tabletki.
Po trzech tygodniach od pierwszego podania należy powtórzyć odrobaczanie. Leku tego nie można podawać po podaniu lub w trakcie podawania innych leków przeciwko pasożytom. Można znaleźć spisy mas ciała gołębi poszczególnych ras, ale ja wszystkim podawałem po ogólnej ocenie wielkości gołębia, tylko te ptaki, co do których masy miałem wątpliwości ważyłem na zwykłej kuchennej wadze w klatce (oczywiście klatka wcześniej była wytarowana na wadze). Wszystkie ptaki, jak wiadomo trzeba odrobaczać jednocześnie, ponieważ ptaki nieleczone będą stanowić źródło ponownego zarażenia, czyli poprzez wydalane cysty (jaja pasożytów) oraz same pasożyty, gołębie odrobaczone będą zarażane ponownie w kontakcie z odchodami nieodrobaczonych gołębi. Jeśli nie jest wykonywane równocześnie, to takie odrobaczanie nie ma sensu. Dlatego pamiętajmy o tym, by odrobaczać wszystkie gołębie w tym samym czasie.

A teraz napiszę, jak wykryć, jakie pasożyty zaatakowały naszych podopiecznych oraz jak reagować.

Aby wykryć, jaki rodzaj pasożytów wewnętrznych wpływa na nasze gołębie musimy wykonać badanie kału gołębi. Badanie to powinno się przeprowadzać kilka razy w roku, zapobiegawczo i prewencyjnie, ale powinniśmy przynajmniej zadbać o zbadanie naszych gołębi przed rozpoczęciem sezonu lęgowego. Otóż pobieramy losowe próbki kału od gołębi i zawozimy, czy też wysyłamy do naszego weterynarza, on następnie przekazuje próbkę do laboratorium, gdzie jest dokładnie badany całkowity skład kału. Po niedługim czasie odbieramy wyniki tego badania i co się okazuje: nasze gołębie są wolne od pasożytów – cieszymy się, lecz jeśli okaże się, ze gołębie są zaatakowane przez pasożyty, podejmujemy szybkie działania. Weterynarz sam dokładnie wie, jaki lek ma nam podać na dane pasożyty, więc przepisuje nam co trzeba i my musimy to im podać, by pozbyć się szkodników żerujących w ich ciałach. Tak na przykład przeprowadzamy kurację na trichomonadazę przynajmniej przed sezonem lęgowym i w trakcie tegoż sezonu. Jest wiele różnych leków zwalczających ten rodzaj pasożyta, np. jednym, sprawdzonym lekiem przeze mnie jest RONIDAZOLE 40 dodawany do wody do picia, dawkowanie:

 podstawowa dawka - 4 gramy na 2 litry wody do picia (1 łyżeczka = 8 gram),
 profilaktycznie - co trzy tygodnie przez trzy kolejne dni,
 leczniczo - podawać przez 7 kolejnych dni.

Pasożyty zewnętrzne zaś możemy wykryć za pomocą obserwacji naszych ptaków, sprawdzanie wyglądu ich upierzenia, czy skóry. Takie pasożyty, jak popularnie zwane piórojady widać gołym okiem, wystarczy spojrzeć na wewnętrzną stronę skrzydła i obejrzeć lotki, od razu widać, czy znajdują się tam małe podłużne robaczki. Jest wiele środków zwalczających egzopasożyty, ale ja na przykład na piórojady i nie tylko polecam INSECTIN lub PARASITEX, który podajemy jedną kroplę na kark i pasożyty nie mają szans. Jeśli zaś zobaczymy coś innego lub jeśli ktoś chce użyć innych środków na zwalczanie pasożytów zewnętrznych należy skonsultować się z weterynarzem, a on na pewno coś zaleci. W tej kwestii tak samo jest wiele różnych środków na naszym rynku, jest naprawdę duży wybór, więc z dostaniem środków pasożytobójczych nie będziemy mieli problemów.

Czas na opisanie, do czego może doprowadzić i jakie są skutki bytowania pasożytów u gołębi.
Mianowicie skutki zostały już opisane przy opisach poszczególnych chorób pasożytniczych, ale napiszę jeszcze raz, że działalność pasożytów prowadzi do osłabienia stanu zdrowotnego ptaków, osłabienia ich kondycji, niedowagi ptaka, złego stanu upierzenia, złej pracy układu rozrodczego, wydalniczego, pokarmowego a nawet w skrajnych przypadkach nicienie mogą zaatakować układ nerwowy gołębia. Jeśli organizmy gołębi będą bardzo oblężone przez pasożyty w skrajnych przypadkach może to doprowadzić nawet do śmierci ptaka.

Podsumowując, zwalczanie endopasożytów i egzopasożytów jest bardzo ważne w hodowli gołębi. Nie wpływa to tylko na ogólną kondycję ptaka, ale także na powodzenie w lęgach, czy rozwój i cały stan zdrowotny naszych podopiecznych. Dlatego dbajcie o to, by Wasze gołębie były wolne od pasożytów, regularnie przeprowadzajcie kurację odrobaczające i sprawdzajcie stan Waszych ptaków, bo naprawdę nie jest to wielki wysiłek, a zaniedbanie tej sprawy może sprawić tak wiele złego naszym gołębiom.

Wszelkie pytania i uwagi dotyczące tego tekstu, proszę kierować w temacie;) Pozdrawiam.

Tekst jest całkowicie opracowany przeze mnie, napisany na podstawie własnej wiedzy oraz wiedzy uzyskanej z książek oraz Internetu.
_________________
Robert Szadkowski - hodowca;))
Moja galeria:
http://rasowegolebie.pl/galeria/robert1993

Moja stronka:
http://indian-hodowla-barb.blog.onet.pl/

GołębieOnline:
http://golebieonline.pl/profil/7016/
Robson
 Autor postu otrzymał 8 piw(a)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 8 piw(a):
Marius, Matiz, Happek, Michal, Marcin, patrykovy1, Ajtek, czykejo7
pawik123 

Wiek: 27
Dołączył: 16 Sty 2011
Posty: 5
Skąd: mazowsze
Wysłany: 2011-01-25, 20:24   

Witam. Chciałbym zapytac czy stosował ktoś kurację na odrobaczenie gołębi stosując "inwermektynę"?????
_________________
Podpis widoczny wkrótce
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
wojtek
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-25, 21:08   

Piwo za artykuł Ci się należy :)
 
     
robert1993 
Hodowla Indianów


Wiek: 25
Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 742
Otrzymał 127 piw(a)
Skąd: Zakrzewo - okol. Płocka - mazowieckie
Wysłany: 2011-01-25, 21:13   

Dzięki wielkie, trochę pracy i wiedzy włożyłem w napisanie tego artykułu...;)
Pozdrawiam
_________________
Robert Szadkowski - hodowca;))
Moja galeria:
http://rasowegolebie.pl/galeria/robert1993

Moja stronka:
http://indian-hodowla-barb.blog.onet.pl/

GołębieOnline:
http://golebieonline.pl/profil/7016/
Robson
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 2343
Otrzymał 310 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2011-01-25, 21:19   

robert1993, ogromne brawa <brawo> I wielkie podziękowania ;) <ok> Jak wiesz zależało mi na takim temacie a to w jaki sposób to zrobiłeś przekroczyło moje najśmielsze oczekiwania ;) Bije pokłony w Twoją stronę na obu kolanach po prostu ;) <8p>

Przy szukaniu informacji nie natrafiłeś czasami na info ile kosztuje mniej więcej to badanie kału?
_________________
PAPUGI DO WOLIER!

"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
robert1993 
Hodowla Indianów


Wiek: 25
Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 742
Otrzymał 127 piw(a)
Skąd: Zakrzewo - okol. Płocka - mazowieckie
Wysłany: 2011-01-25, 21:21   

Happek, naprawdę wielkie dzięki za uznanie;) Niestety nie zauważyłem, ale w wolnej chwili poszukam lub zapytam weta;)
Pozdro
_________________
Robert Szadkowski - hodowca;))
Moja galeria:
http://rasowegolebie.pl/galeria/robert1993

Moja stronka:
http://indian-hodowla-barb.blog.onet.pl/

GołębieOnline:
http://golebieonline.pl/profil/7016/
Robson
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Marius 


Wiek: 20
Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 505
Otrzymał 95 piw(a)
Skąd: Niecew
Wysłany: 2011-01-26, 06:43   

robert1993, świetny ten artykuł <brawo> Brawo i jeszcze raz brawo <brawo> <brawo> Na pewno, ten artykuł przyda się każdemu hodowcy.
_________________
Pozdrawiam Mariusz.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
robert1993 
Hodowla Indianów


Wiek: 25
Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 742
Otrzymał 127 piw(a)
Skąd: Zakrzewo - okol. Płocka - mazowieckie
Wysłany: 2011-01-26, 09:32   

Happek, jak mówiłem, tak zrobiłem, dowiedziałem się, że badanie kału u mojego weterynarza to koszt 40zł, więc nieduże pieniądze, a dzięki takiemu badaniu można się naprawdę wiele dowiedzieć, czy naszym gołębiom nic nie dolega;)
P.S. Marius, dzięki :)) . Artykuł na pewno przyda się sporej części hodowców tego forum i nie tylko;)
Pozdrawiam
_________________
Robert Szadkowski - hodowca;))
Moja galeria:
http://rasowegolebie.pl/galeria/robert1993

Moja stronka:
http://indian-hodowla-barb.blog.onet.pl/

GołębieOnline:
http://golebieonline.pl/profil/7016/
Robson
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
KrysSz 
miłośnik ptaków


Wiek: 28
Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 1725
Otrzymał 427 piw(a)
Skąd: Korzenna
Wysłany: 2011-01-26, 09:59   

robert1993 napisał/a:
Otóż na odrobaczanie gołębi przeciwko pasożytom wewnętrznym jest sporo środków, np. (...) systamex,


Rozmawiając ostatnio z wetem(specj. gołębie) na ten temat powiedział mi ze systamex nie jest najlepszym środkiem dla gołębi.Systamex jest lepszy dla kur, kaczek, kuraków ogólnie - drobiu.
Polecił mi PYRANTESAN (Pyranteli tartrats 125mg/g). Stwierdził że jest to dużo lepszy środek od systamexu.

Słowa mojego weta:
Co do podawania tabletek gołębiom na odrobaczenie, też uważa że lepsze są środki podawane jako rozpuszczone w wodzie. Do tabletek trzeba gołębie przegłodzić jeden dzień i podawać na czczo. Dodatkowo trzeba łapać gołębie i wciskać im tabletki.

Ja używam tylko środki do rozpuszczenia w wodzie, 2 lata temu miałem PYRANTESAN, w tamtym roku Systamex, ale teraz znowu wracam na PYRANTESAN.
Ja stosuje odrobaczenie raz do roku a mianowicie końcem stycznia, początkiem lutego, przed sezonem lęgowym.
_________________
"Jeśli możesz coś zrobić dobrze, możesz też przedobrzyć"
Pozdrawiam KrysSz
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
robert1993 
Hodowla Indianów


Wiek: 25
Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 742
Otrzymał 127 piw(a)
Skąd: Zakrzewo - okol. Płocka - mazowieckie
Wysłany: 2011-01-26, 10:14   

KrysSz, nie powiedziałem, że najlepszy jest Systamex, tylko po prostu go wymieniłem pośród innych środków. Ja osobiście wolę dawać tabletki, czyli Lewamisan, wtedy mam pewność, że wszystkie gołębie dostały określoną i wystarczającą dawkę. Kiedy ktoś hoduje do 20 sztuk gołębi, to może się bawić w podawanie środków do wody, bo wtedy może upilnować każdego gołębia, lecz jeśli na przykład ja mam ponad 60 sztuk gołębi, a w sezonie lęgowym ponad 100, to NIGDY nie dam rady przypilnować każdego gołębia by się napił tegoż preparatu.
Dlatego też wygodniejsze dla mnie są tabletki, łatwym sposobem, by nie było zamieszania w gołębniku i nie mieć trudności z łapaniem gołębi jest odrobaczanie już po zmroku przy świetle latarki, czy lampy, wtedy to właśnie gołębie nic nie widzą.
P.S.Jak już wcześniej pisałem, każdy ma swoje własne, sprawdzone preparaty na odrobaczanie, a moim jest Lewamisan i tak już zostanie;)
Pozdrawiam
_________________
Robert Szadkowski - hodowca;))
Moja galeria:
http://rasowegolebie.pl/galeria/robert1993

Moja stronka:
http://indian-hodowla-barb.blog.onet.pl/

GołębieOnline:
http://golebieonline.pl/profil/7016/
Robson
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
KrysSz 
miłośnik ptaków


Wiek: 28
Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 1725
Otrzymał 427 piw(a)
Skąd: Korzenna
Wysłany: 2011-01-26, 12:26   

robert1993, ja wiem że nie pisałeś że jest najlepszy :) Mówię co mi wet powiedział.
No dokładnie każdy ma swój sposób pracy, i tego się trzyma, tak jak ja wole preparat do wody :) Ja u Siebie podaje przez 2 kolejne dni ten środek do wody, i nie maja dostępu do żadnego innego źródła wody. Wtedy mam pewność że każdy się napije :)
_________________
"Jeśli możesz coś zrobić dobrze, możesz też przedobrzyć"
Pozdrawiam KrysSz
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 2343
Otrzymał 310 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2011-01-26, 16:12   

robert1993, dzięki wielkie.
Suma nie duża a zarazem dowiadujemy się jaka jest kondycja Naszego stada i czy w ogóle musimy je odrobaczać ( po co pchać leki na darmo).
_________________
PAPUGI DO WOLIER!

"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
wojtek
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-26, 21:57   

robert1993, ja mam pytanie od strony praktycznej stosowania lewamisanu, a mianowicie w ulotce pisze, ze nie należy podawać karmy na 24h przed podaniem środka i na 3h po podaniu. Jak to się ma do podawania wody?

Pzdr
 
     
robert1993 
Hodowla Indianów


Wiek: 25
Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 742
Otrzymał 127 piw(a)
Skąd: Zakrzewo - okol. Płocka - mazowieckie
Wysłany: 2011-01-26, 22:04   

wojtek, wodę podajemy cały czas normalnie, jedynie ja na 2 godziny przed odrobaczaniem zabieram pojniki i później wstawiam już właśnie rankiem wraz z jedzeniem (jak już wcześniej pisałem, odrobaczam przeważnie już po zmierzchu). Niektórzy dają normalnie wodę, a niektórzy robią właśnie jak ja, ponieważ wiele osób twierdzi, że jeśli nie podamy wcześniej wody, to gołębie nie wymiotują, ale ja wcześniej zostawiałem im wodę przed i po odrobaczeniu, one ją piły i nie wymiotowały... Po prostu różnie bywa;)
Pozdrawiam
_________________
Robert Szadkowski - hodowca;))
Moja galeria:
http://rasowegolebie.pl/galeria/robert1993

Moja stronka:
http://indian-hodowla-barb.blog.onet.pl/

GołębieOnline:
http://golebieonline.pl/profil/7016/
Robson
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Matiz 

Wiek: 24
Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 1122
Otrzymał 113 piw(a)
Wysłany: 2011-01-26, 22:07   

Właśnie o to pytałem się bo już gdzieś było pisane że 24h przed odrobaczanie nie podawać nic jeść,ale wodę myślę że można tylko bez żadnych mikstur chyba.
_________________
Ptaki szponiaste- piękni, dostojni i zabójczy królowie przestworzy.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Copyright 2016 by RasoweGolebie.pl