Poprzedni temat «» Następny temat
grzegorzk1979 
WL


Wiek: 39
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 1513
Otrzymał 277 piw(a)
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2012-05-10, 10:53   Kiedy w gołębniku pojawia się nowy nabytek.

Kiedy w gołębniku pojawia się nowy nabytek.

Myślę, że prawie każdy hodowca obawia się zagrożeń ze strony nowo nabytego gołębia. Postaram się opisać w jaki sposób jak najbezpieczniej wprowadzić nowego mieszkańca do naszej hodowli.
Nasza czujność powinna zadziałać już na etapie zakupu bądź przyjmowania ptaka w formie prezentu. Należy dokładnie obejrzeć gołębia. Wiadomo, że nikt nie ma rentgena w oczach ani tym bardziej wykształcenia weterynaryjnego (bynajmniej nie każdy z nas) ale często w przypływie euforii zapominamy o tak ważnych oględzinach.

Na co zwrócić uwagę ?

Jama dziobowa, nozdrza, tzw. uszy i odbyt. To są miejsca, które wiele mogą nam powiedzieć o ptaku. Przeglądamy również stan upierzenia, skóry i oczu wraz z powiekami.

Zaglądając do dzioba należy zwrócić uwagę na gardło, czy nie ma nalotów, śluzu i tym podobnych niespodzianek. Śluzówka gardła powinna być różowa.

Przyglądamy się nozdrzom, czy nie ma lepkiej wydzieliny, czy są czyste i drożne. Nie powinny być obrzęknięte i zaczerwienione. Dopuszczalne jest kiedy ptak ma lekki katar, czyli wydziela niewielkie ilości przeźroczystego nie bardzo lepkiego bezzapachowy śluzu. Może to świadczyć o niewłaściwej wentylacji pomieszczenia w którym był trzymany co jest powszechnym problemem.
Może to zabrzmi dziwnie ale ja zawsze przykładam do ucha (swojego oczywiście) głowę gołębia i słucham chwilę jak oddycha. Dopuszczalne jest szybkie sapanie spowodowane przyspieszonym oddechem ze stresu ale już świszczenie, charczenie czy rzężenie jest sygnałem, że coś może być nie tak.
Pióra w miejscach otworów usznych powinny przylegać do nich, w żadnym wypadku nie powinny być wilgotne. Otwory uszne czyste i suche.

Warto przyjrzeć się odbytowi. Pióra wokół steku powinny być czyste, nie pobrudzone odchodami. Sam odbyt prawidłowo powinien być suchy, czysty koloru różowego. Nie nabrzmiały, dobrze ściśnięty. Tylko w przypadku samic, które lada dzień mogą znieść jajo odbyt może być nieco powiększony i luźniejszy w dotyku ale nie zaczerwieniony i napuchnięty.

Oczy gołębia oprócz prawidłowego koloru według wzorca danej rasy powinny być szkliste, wyraziste, źrenice równe, nie rozlane. Tęczówka o równym wybarwieniu, bez plam i nalotów. Oko nie może być mętne, musi mieć ten przysłowiowy błysk. Oczy nie mogą łzawić ani ropieć.

Powieki powinny się równo domykać, bez śladów nieregularnych narośli (tzw gradówek czy jęczmienia) Oczywiście nie mam na myśli tu tzw. brwi czyli otoczki brodawczakowej jak np. u Indianów.

Sprawdzamy stan upierzenia i nie ograniczamy się tylko do liczenia sterówek w ogonie czy lotek w skrzydle. Rozkładając skrzydło czy ogon przypatrzmy się czy duże pióra nie są podziurkowane. Dzisiaj bardzo często szczególnie na targowiskach spotykam masę ptaków z positkowanymi piórami. Nie jest to jakiś dramat ale sygnał, że ptak ma pasożyty zewnętrzne np. piórojady) i będzie trzeba pozbyć się insektów.
Równie ważne są pióra mniejsze, powinny być błyszczące, równo przylegające i nie nastroszone.

Tam, gdzie jest to możliwe oglądamy skórę. Powinna być bladoróżowa. Obmacujemy skórę całego ptaka dokładnie (szczególnie u ras bardzo opierzonych) w poszukiwaniu różnych guzków czy strupów (szczególnie ospowych) Zwracamy uwagę szczególnie na stosiny piór dużych (lotki, sterówki) czy nie są zaczerwienione, pęknięte, podbiegnięte krwią) Na wewnętrznej części skrzydeł najłatwiej jest przyjrzeć się skórze ptaka.
Wiadomo, że jak gołąb jest gdzieś lekko wyskubany (np. garłacz na wolu) to nie znaczy, że jest chory ale generalnie zdrowy ptak upierzenie ma w nienagannym stanie,

To tyle na temat oględzin przed zakupem.
Dużo czytania ale wierzcie mi te czynności wykonane przed zakupem trwają raptem kilka minut a mogą już na tym etapie wyeliminować zdechlaka.

Teraz druga część wprowadzania nowego nabytku do gołębnika

Izolacja. Obserwacja. Badania

Przede wszystkim izolacja!!!!
Nigdy, nawet pochodzącego z najpewniejszego źródła ptaka wyglądającego na okaz zdrowia nie dołączamy do stada od razu. Dlatego, że większość chorób rozwija się w czasie około 10-14 dni to znaczy, że gołąb zarażony może dać objawy dopiero po tym czasie. Stąd częste zjawisko „kupiłem gołębia zdrowego i po kilku dniach zdechł….itp” Kwarantanna powinna trwać 10-14 dni.
U mnie każdy nowy ptak przebywa w izolatce minimum 14 dni.

Na czym skupiamy się w czasie izolacji?

Przede wszystkim obserwacja. Zwracamy uwagę na zachowanie, apetyt, pragnienie i ostatnio modne na forum odchody.
Mimo zmiany miejsca gołębiowi od 2 dnia powinien dopisywać apetyt (pierwszego dnia z jedzeniem bywa różnie). Powinien pobierać umiarkowaną ilość wody. Zdrowy gołąb pobiera średnio 50-80 ml wody w ciągu dnia. Nie powinien być bardzo płochliwy ani zbyt apatyczny. Gołąb nastroszony i drętwy to już problem.
Nie za często ale w kilka razy w ciągu tych 14 dni łapiemy ptaka i robimy przegląd całego ciała, zaglądamy do dzioba, sprawdzamy nozdrza, oczy. Zaglądamy pod skrzydła. Generalnie powtarzamy czynności, które wykonaliśmy przed zakupem. Ja z reguły robię to trzy razy w ciągu kwarantanny. Na 3 dzień, 8 i ostatniego dnia tuż przed dołączeniem do stada.

Odchody. Jak rozpoznać po kale czy gołąb jest zdrowy ?
Temat, który jest regularnie wałkowany i powraca jak bumerang na forum przy różnych okazjach.
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.
Moim zdaniem każdy, kogo stać na zakup ptaka za 200 - 500 a nawet 1000 zł powinien poddać go bezwzględnie badaniom profilaktycznym które nie przekraczają kwoty 50-60 zł. Niestety w naszym kraju nagminnie zamiast badać, czy ptak jest zdrowy zaczynamy go szprycować „na wszelki wypadek” a już o znachorach i jasnowidzach nie wspomnę.
Nie będę się rozwodził nad słusznością szprycowania gołębi na zaś. Zostawiam to każdemu do dowolnego rozważenia.
Ale co zrobić kiedy nie wszystkich stać na to, żeby wydawać kasę na weta?
Najczęstszą dolegliwością jaka zaczyna dokuczać naszemu nowemu nabytkowi jest tzw. kał stresowy.
Jak odróżnić kał chorego gołębia od np. zestresowanego zmianą miejsca.
Przede wszystkim kał stresowy jest z reguły lekko wodnisty, papkowaty z niestrawionymi resztkami. Może być zielony. Nie popadajmy w panikę jak kał jest koloru zielonego!!
Taki stresowy kał przeważnie pojawia się od pierwszego dnia. Po kilku dniach powinien ustąpić.
Inaczej ma się sprawa kiedy gołąb złapie ostrą biegunkę i leje na potęgę, zaczyna pobierać duże ilości wody i stracił apetyt. Wtedy ptak natychmiast powinien trafić do weterynarza jeżeli nie jest wart wydanej kasy na weta, to najlepiej skrócić mu męczarnie wiadomym sposobem.
Nie będę tutaj opisywał metod leczenia biegunki ani jakie można zastosować leki ponieważ moim zdaniem każde leczenie powinno być poprzedzone badaniem. Jeżeli nie stać kogoś na badanie kału u weta za 20 zł, to tym bardziej na leczenie, bo byle jaki lek na biegunkę kosztuje więcej niż samo badanie i nie wiadomo, czy się trafi z diagnozą. Oczywiście można oprzeć się na diagnozie postawionej przez kolegów hodowców z forum ale jak już gdzieś pisałem to wróżenie z fusów często kończy się zamęczeniem ptaka i lżejszym portfelem.

Inne objawy chorobowe, na które należy zwrócić uwagę to kiedy ptak staje się osowiały, apatyczny z nastroszonymi piórami, staje się bardzo płochliwy. Opadające skrzydła, niekontrolowane drżenia mięśni itp.

Ogólnie gołąb zdrowy mimo stresu związanego ze zmianą miejsca powinien być żywy, ciekawy nowego otoczenia.

Wiem, że dla wielu z Was te informacje są oczywiste i Ameryki nie odkryłem ale napisałem ten post z myślą o naszych najmłodszych stażem hodowcach a dedykuję go Kamilowi.

Zachęcam wszystkich do dopisywania rad na temat wprowadzania nowych nabytków do hodowli.
 Autor postu otrzymał 5 piw(a)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 5 piw(a):
Pinki, Kamil., Happek, kecaj28, David87CT
justysia2606
[Usunięty]

Wysłany: 2012-05-10, 12:01   

Ja nowe nabytki zamykam w klatce po nutriach, jest do tego idealna, bo ma budkę, w której mogę gołębie na noc zamknąć i dużą klatkę w której mogą swobodnie chodzić i podlatywać na wsadzone tam żerdzie. Kup nie ma bo na spodzie jest kratka, przewiew mają i czyściutko.

Co do podawanej karmy to daję im ziarno, wodę w której rozpuszczam saszetkę wibowitu lub innej witaminy a dodatkowo podaję po kawałeczku kołacza dla gołębi czerwonego z miodem na odporność i czarnego z węglem na biegunkę. 3 dnia podkładam białą tekturę pod klatkę i wieczorem oglądam odchody.

Kwarantanna u mnie trwa ok 7 dni, jeżeli mam jeszcze jakieś zastrzeżenia to nawet do 14dni.

Kwarantanne stosuję od 2 lat, od momentu gdy kupiłam całkiem dobrej klasy białostockie krymki po okazyjnej cenie 50 zł gniżdżaki, bo koleś niby musiał szybko się pozbyć gołębi bo wyjeżdżał za granicę na dniach. Wszystko ładnie pięknie aż bum, salmoneloza i całe stado praktycznie poszło. Codziennie paliłam ok 2-3 sztuk gołębich ciał mimo leczenia i wizyt u weta. Po tym wszystkim usiadłam na progu w gołębniku i płakałam bo z 50 sztuk gołębi zostało mi 3 szt... <stres> <stres>

4865a83783bb7cf240e82d32472a-43467403_d.jpg
To szkic mojej klatki, zdjęcia wstawię gdy wrócę do domu i je zrobię he
Plik ściągnięto 235 raz(y) 18,31 KB

Ostatnio zmieniony przez justysia2606 2012-05-10, 12:11, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
grzegorzk1979 
WL


Wiek: 39
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 1513
Otrzymał 277 piw(a)
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2012-05-10, 13:22   

justysia2606, ja miałem podobną sytuację kiedyś. Mało tego ja doświadczony hodowca (tak mi się wydawało) w tym roku puściłem samicę za wcześnie i Salmonella gotowa. Na szczęście ze stada ubyła mi tylko jedna samica i to nie ta nowa tylko stara najlepsza rozpłódka :|
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
czeskikret 


Wiek: 32
Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 915
Otrzymał 227 piw(a)
Skąd: Lipiny
Wysłany: 2012-05-10, 16:20   

grzegorzk1979 napisał/a:
stara najlepsza rozpłódka :|

To tak jakoś jest, że ten na którym nam nie zależy będzie żył, a te najlepsze się przekręcą.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Kamil. 


Wiek: 20
Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 659
Otrzymał 32 piw(a)
Wysłany: 2012-05-10, 17:09   

grzegorzk1979, Dzięki :D
Masz piwko ode mnie :P
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 2343
Otrzymał 310 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2012-05-10, 19:57   

grzegorzk1979, co tutaj dużo się rozwodzić, ponownie wszystko napisane bardzo jasno i zrozumiale, młodym powinno pomóc. Jak znajdę temat o podobnym zagadnieniu to połączę aktualnie niech zostanie :)
_________________
PAPUGI DO WOLIER!

"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
grzegorzk1979 
WL


Wiek: 39
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 1513
Otrzymał 277 piw(a)
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2012-05-10, 21:03   

Dziękuje. Cieszy mnie bardzo, że mogę pomóc młodszym hodowcom.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Kamil. 


Wiek: 20
Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 659
Otrzymał 32 piw(a)
Wysłany: 2012-09-13, 19:05   

Jak gołąb jest od znajomego, lub kupuję od kogoś i widzę jak ten ktoś ma warunki, to gołębie go gołębnika,a z targu to zazwyczaj to nie kupuje tylko czasami :D To do klatki ;D
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
KrysSz 
miłośnik ptaków


Wiek: 28
Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 1725
Otrzymał 427 piw(a)
Skąd: Korzenna
Wysłany: 2012-09-13, 19:14   

Kamil., może akurat zdrowy gołąb wzięty od kolegi w wyniku zmiany otoczenia zachoruje i co wtedy?
Sam tak miałem kilka lat wstecz. Przyniosłem od najlepszego kumpla parkę garłaczy. Zdrowe. Po 2 dniach zaczęły się dziwnie zachowywać, okazało się że chore. Widać miały w sobie jakiegoś wirusa który w starym gołębniku był "nieaktywny" i pokazał się po zmianie otoczenia. Nie wiem czy dobrze myślę i to było powodem, ale podejrzewam że tak.
_________________
"Jeśli możesz coś zrobić dobrze, możesz też przedobrzyć"
Pozdrawiam KrysSz
 Autor postu otrzymał 1 piw(a)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Kamil.
grzegorzk1979 
WL


Wiek: 39
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 1513
Otrzymał 277 piw(a)
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2012-09-13, 19:58   

KrysSz, ma rację a ty Kamil., popełniasz szkolny błąd, ktory może baaaardzo drogo kosztowac. Zastanów się ile Cię kosztuje przetrzymanie ptaka w izolatce ?? Nic, absolutne zero a ile cię będzie kosztowało ewentualne leczenie ?? ? Na to pytanie sam sobie odpowiedz.
 Autor postu otrzymał 1 piw(a)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Kamil.
Kamil. 


Wiek: 20
Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 659
Otrzymał 32 piw(a)
Wysłany: 2012-09-13, 20:04   

No, ale zawsze jak przynosiłem coś od kumpli nic mi nie chorowało, tylko z targu zawsze coś choruje, dlatego nie kupuje .
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
grzegorzk1979 
WL


Wiek: 39
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 1513
Otrzymał 277 piw(a)
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2012-09-13, 20:21   

Kamil., to też jest metoda. Ja też nie kupuje u siebie na targu ponieważ wiem, że to jest wylęgarnia chorób. Ale tak jak pisał Krystian czasem się zdarza, że z pozoru zdrowy gołąb jest nosicielem choróbska i jak trafi na gołębia słabszej kondycji to zarażając go może wywołać chorobę. Fakt, że w takim przypadku izolatka może nic nie wykazać. Jak jesteś pewny przynoszonych gołębi od znajomych to możesz skrócić obserwację do 5-7 dni ale zawsze moim zdaniem warto przyjrzeć się z bliska nowemu nabytkowi żeby zawczasu wyłapać anomalia.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Kamil. 


Wiek: 20
Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 659
Otrzymał 32 piw(a)
Wysłany: 2012-09-13, 20:44   

grzegorz, ale ja tak nie robie, że ide do kogoś " o jaki ładny gołab, ładnie postrzątane to pewnie zdrowy" tak nie jest, gołabka ogladam, zagladam do dzioba, pod ogon, patrze na oko,
przykładam go do ucha ;d itp.Patrze czy gołab na dachu jest energiczny czy śpi ;D
Ale jak wiesz teraz nic nie przynosze, bo jak narazie to mi starczy hehe ;D
_________________

Ostatnio zmieniony przez Kamil. 2012-09-13, 20:48, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
rafki 


Wiek: 19
Dołączył: 28 Gru 2011
Posty: 218
Otrzymał 43 piw(a)
Skąd: kuj-pom
Wysłany: 2012-12-25, 18:22   

no tak kupiłem 3 felki od bardzo znanego hodowcy z Bydgoszczy pana Andrzeja K
hodowla bardzo znana głównie rysie więc brane niemal w ciemno bo i w nocy :(
po przywiezieniu wydawały się jakieś brudne całe szczęście poszły na kwarantannę
na czwarty dzień jeden zdechł drugi widać że jakiś markotny ale od trzech dni dostają
lekarstwo i mam nadzieję że z tymi dwoma będzie dobrze
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
rafki 


Wiek: 19
Dołączył: 28 Gru 2011
Posty: 218
Otrzymał 43 piw(a)
Skąd: kuj-pom
Wysłany: 2012-12-25, 19:31   

należy do tego klubu ;)
http://zielonogorski-zhgr...a_Polskiego.php

mam rysie pochodzące z tej hodowli i są ok
tylko mniejsze bo paszy dla brojlerów nie jedzą
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Copyright 2016 by RasoweGolebie.pl