Poprzedni temat «» Następny temat
syrtyr 
-----


Wiek: 39
Dołączył: 13 Gru 2011
Posty: 1441
Otrzymał 238 piw(a)
Wysłany: 2012-05-23, 20:11   

bo masz lipna wentylację .Następuje poprawa pary dniowa i jest znowu. Najczęściej jest spowodowany dużym zapyleniem w gołębniku lub przeciągiem. Popatrz sobie jak masz zrobioną i jak ciągnie. ja teraz zakup[iłem książke Piotra Potasa czekam z niecierpliwością na nią. chyba jeszcze zmiany będą.
Ostatnio zmieniony przez syrtyr 2012-05-23, 20:11, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
fabian382 


Wiek: 27
Dołączył: 08 Lis 2012
Posty: 222
Otrzymał 115 piw(a)
Skąd: Jabłonna Lacka
Wysłany: 2013-08-22, 12:21   

Natknąłem się gdzieś na forum na taki przepis ciekawi mnie czy zadziała :)
Rzęsistek ginie w wodzie o kwasowości na poziomie 5,0 do 4,5

Przepis: na zakwaszenie wody samemu

Na 1 litr wody od 1 do 1,5 g kwasu cytrynowego

Do 5 litrów wody trzeba dodać sok z połówki soczystej cytryny średniej wielkości
lub płaską łyżeczkę od herbaty kwasu askorbinowego (cytrynowego)
_________________
http://rasowegolebie.pl/f...owla-vt1621.htm
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
grzegorzk1979 
WL


Wiek: 39
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 1513
Otrzymał 277 piw(a)
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2013-08-22, 12:56   

fabian382, bujda na resorach.
Owszem zakwaszając wodę możesz zapobiec namnażaniu się rzęsistka i innych choler ale to tylko zapobiec. W ten sposób ptaków już zainfekowanych nie wyleczysz. A do zakwaszania wody lepszy i o wiele zdrowszy od kwasku cytrynowego jest ocet jabłkowy. 1 łyżeczka na 2 litry wody, szczególnie w upalne dni.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 2343
Otrzymał 310 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2013-08-22, 13:09   

Właśnie miałem pisać że na 101 procent nie zadziała pic na wodę.
_________________
PAPUGI DO WOLIER!

"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
m@teu$z 


Wiek: 22
Dołączył: 27 Sty 2013
Posty: 224
Otrzymał 18 piw(a)
Skąd: ok Łomży Podlaskie
Wysłany: 2013-08-22, 15:34   

A co Panowie powiecie żeby zamiast zakwaszacza stosować kwas mlekowy? Gdzieś o tym słyszałem ale nie wiem jakie jest dawkowanie.
_________________
Budapeszty & Permskie & Zamojskie
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
grzegorzk1979 
WL


Wiek: 39
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 1513
Otrzymał 277 piw(a)
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2013-08-22, 17:04   

m@teu$z, to to samo co byś podawał probiotyk, który w składzie ma bakterie Lactobacillus, czyli pałeczki kwasu mlekowego. Na rzęsistka też nie działa ale za to doskonale na przewód pokarmowy po antybiotykoterapii i ciężkich niewydolnościach pokarmowych. Więcej nie będę się rozpisywał o właściwościach bo to nie ten temat :)
 Autor postu otrzymał 1 piw(a)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
m@teu$z
foton 

Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 116
Otrzymał 7 piw(a)
Skąd: Lublin
Wysłany: 2013-08-22, 17:58   

fabian382 - dobrze gdzieś przeczytałeś. Najlepiej podawać wodę do picia wolną od rzęsistków. Jeśli już chcesz przyrządzić roztwór o pH kwaśnym to trzeba odczyn zmierzyć papierkiem wskaźnikowym. Raz przeprowadzona próba może być później recepturą na przyrządzanie takich roztworów.

Oczywiście, do przyrządzenia takiego roztworu najlepszy będzie sok z cytryny. Do osiągnięcia niższego pH 5.0-5.5. można dodać kwasku cytrynowego. Piszesz o kwasie askorbinowym, ale on nie jest cytrynowym. Kwas askorbinowy to jest po prostu wit.C, którą i tak masz w soku z cytryny. W takim roztworze masz naturalne kwasy, które występują w przyrodzie.

Do przyrządzania kwaśnych roztworów można używać różnych kwasów, mineralnych i organicznych. I nigdy nie robić tego na oko, tylko, albo obliczać procentowość, albo mierzyć pH papierkiem wskaźnikowym.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 2343
Otrzymał 310 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2013-08-23, 17:14   

Ludzie zrozumcie że zakwaszanie wody może ograniczyć inwazje rzęsistkowców ale nie wyleczyć ptaki zainfekowane, tak samo tekst o podawaniu wody bez rzesistków rozbawił mnie do łez, to nie w wodzie są rzesistki tylko w gołębiach ale gołąb który umoczy w niej dziób a jest nosicielem zaraża w ten sposób inne ptaki a nigdy nie wiecie co kupicie.
Proponuje większości u kumatego weta zrobić wymaz a uwierzcie że zaszokują Was wyniki, nawet po kuracji trichonidazolem często w wymazie nadal wychodzi rzęsistek, nie takie to proste że trochę cytryny i już po sprawie.
_________________
PAPUGI DO WOLIER!

"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
grzegorzk1979 
WL


Wiek: 39
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 1513
Otrzymał 277 piw(a)
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2014-09-09, 21:49   

Odświeżam :)

Ponieważ w ostatnim czasie u niektórych (również i u mnie) pojawił się rzęsistek i to w nietypowej, rzadko spotykanej postaci, poniżej opiszę pokrótce objawy i postępowanie w przypadku wystąpienia rzęsistka w takiej postaci.
Mianowicie tzw żółte guzki nie pojawiają się, jak to zwykle bywa, w jamie dziobowej a na odsłoniętej skórze głowy (szczególnie u młodych gołębi tzw. gnieździaków) Na woskówkach, brzegach dzioba, brodzie i czole a w skrajnych przypadkach w postaci dużych żółtych guzów na łapach z wierzchu i pod spodem.
Często mylony jest wtedy z ospą, którą powoduje wirus i generalnie nie ma na nią lekarstwa.
Poniżej wstawiam fotkę młodego z objawami trichomonadozy skórnej.
W przypadku wystąpienia objawów należy oczywiście standardowo natychmiast podać lek na rzęsistka (trichonidazol, metronidazol) przez 7 dni nawet jeżeli był podawany całkiem niedawno (kilka-kilkanaście dni wcześniej)
Następnie za pomocą skalpela lub żyletki (z braku laku :) ) nacinam ostrożnie guzek i wyciskam zawartość (żółta maź) Po wyciśnięciu smaruję preparatem VAGOTHYL do kupienia w aptece.
Smarowanie powtarzam 2 razy dziennie do zagojenia guzka.
No i oczywiście generalne odkażanie gołębnika.

ty guzek 2.jpg
Plik ściągnięto 1990 raz(y) 53,95 KB

ty guzek.jpg
Plik ściągnięto 1990 raz(y) 57,11 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
ziutek 
ziutek

Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 243
Otrzymał 22 piw(a)
Wysłany: 2015-03-13, 10:57   

Witam. Powie mi ktos czy trichomonadoza moze juz sie rozwijac u pisklaka jeszcze w jajku czy tylko czynniki zewnetrzne powoduja to cholerstwo ?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Matiz 

Wiek: 23
Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 1122
Otrzymał 113 piw(a)
Wysłany: 2015-03-13, 12:51   

Dorosłe ptaki są nosicielami tego cholerstwa i podczas karmienia przekazują jaja czy jakieś przetrwalniki tych nicieni( nie znam tak dokładnie sposobu ich rozrodu) młodym, u których nicienie się namnażają i atakują organizm ptaka. W jajach ich nie ma bodajże, bo nie bardzo miały by jak przetrwać a pyzatym podejrzewam że taki młody o ile w ogóle by się wykluł był by upośledzony w różnym stopniu. To w sumie moje wywody, ale może mają jakiś sens. Może ktoś bardziej kumaty w temacie coś dopisze.
_________________
Ptaki szponiaste- piękni, dostojni i zabójczy królowie przestworzy.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
grzegorzk1979 
WL


Wiek: 39
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 1513
Otrzymał 277 piw(a)
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2015-03-13, 20:11   

Po pierwsze rzęsistki to nie nicienie :)
Po drugie owszem rzęsistek przenika do jaja, skutkiem czego jest zamieranie zarodka lub wyklucie się pisklaka np z guzkiem rzęsistkowym w okolicy odbytu czy "pępka".
Jak znajdę fotki to wrzucę "piękny" żółty guz u pisklaka, który padł w godzinę po wykluciu.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Matiz 

Wiek: 23
Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 1122
Otrzymał 113 piw(a)
Wysłany: 2015-03-13, 21:25   

Faktycznie pierwotniak mój błąd.
_________________
Ptaki szponiaste- piękni, dostojni i zabójczy królowie przestworzy.
Ostatnio zmieniony przez Matiz 2015-03-13, 21:35, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
michał85n 

Dołączył: 15 Lut 2015
Posty: 78
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Mazowsze,okolice Siedlec
Wysłany: 2015-05-24, 19:37   

Panowie i panie spotkał się ktoś by rzesistek zaatakował oczy u dorosłego gołębia?.Pod powiekami pojawiły się takie grudki ,jak podczas rzesistka często pojawiają się w gardle. Jednak w gardle nie było rzadnych oznak. Jedno oko już calkowicie zamykał i łzawił. Po podanie metrozolu przez 3 dni gołąb zaczął otwierać oko a grudkę taką serowatą dało się delikatnie wycisnąć spod powieki. Obecnie gołąb nie łzawi i oko jest zdrowe.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
grzegorzk1979 
WL


Wiek: 39
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 1513
Otrzymał 277 piw(a)
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2015-05-25, 09:39   

michał85n, oczywiście że tak. Oprócz powiek, rzęsistek może zaatakować każdą tkankę miękką gołębia. Zarówno u starych jak i młodych gnieździaków zdarzają się guzy w okolicach oczu, otworów usznych, woskówki, pępka czy odbytu. Czasem starym gołębiom wyskakują guzy w okolicach zgięć stawów skrzydeł, często mylone z salmonellą stawową.
Jak masz jednego chorego to znaczy, że całe stado jest zainfekowane. Radzę ci podać całemu stadu trichonidazol lub metronidazol przez 7 dni w dawce leczniczej.
 Autor postu otrzymał 1 piw(a)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
michał85n
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Copyright 2016 by RasoweGolebie.pl