Poprzedni temat «» Następny temat
grzegorzk1979 
WL


Wiek: 39
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 1513
Otrzymał 277 piw(a)
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2012-04-10, 21:01   Antybiotyki - Kiedy stosować i jakie są skutki uboczne.

Antybiotyki – w jakich przypadkach się stosuje i jakie są skutki uboczne ich stosowania.

Antybiotyki używane są do zwalczania infekcji bakteryjnych. Niestety często bywa tak, że stosowanie antybiotyków nie daje żadnego rezultatu a wręcz przeciwnie pogarsza stan „pacjenta”
Dzieje się tak niemalże za każdym razem kiedy hodowca na własną rękę zaczyna „leczyć” swoich podopiecznych. Dlatego każdy powinien zapamiętać - leki a w szczególności antybiotyki powinny być podawane wyłącznie ściśle według zaleceń lekarza weterynarii często poprzedzonych badaniami laboratoryjnymi.

Jakie choroby leczymy antybiotykami ?

Przede wszystkim choroby bakteryjne takie jak Salmonelloza, Kolibakterioza (E. Coli), Chlamydioza (ornitoza), Mykoplazmoza, Streptokokoza, Gruźlica, Gruźlica rzekoma i inne rzadziej występujące.

Jak rozpoznać chorobę i skutecznie ją leczyć?

Pewnie każdemu hodowcy, który styknął się z poważną chorobą bakteryjną ciężko było „na oko” postawić diagnozę tym bardziej, że większość chorób bakteryjnych ma bardzo podobne objawy i zaczyna się eksperymentowanie, które nierzadko kończy się zgonem „pacjenta”
W każdym takim wypadku najrozsądniejszym rozwiązaniem jest wykonanie badań w gabinecie weterynaryjnym. W dzisiejszych czasach prawie wszystkie gabinety posiadają podstawowe urządzenia analityczne dzięki którym lekarz weterynarii może wykonać badanie potwierdzające bądź wykluczające daną chorobę. Jest to bardzo ważne dla podjęcia odpowiedniej kuracji antybiotykowej.

Jakie badania przy jakich chorobach?

Najczęściej wykonywanym badaniem laboratoryjnym jest wymaz z wola i odbytu na posiew.
Badanie to stwierdza czy ptaka męczy choroba bakteryjna. Jeżeli tak, lekarz wykona dodatkowe badanie które nazywa się antybiogramem. Jest to bardzo istotna próba wskazująca który konkretnie antybiotyk zadziała na bakterię, która zaatakowała nasze stado. Mimo, że te badania nie wskazują jednoznacznie na daną chorobę to w zupełności wystarczą do podjęcia odpowiedniego leczenia. Jest to bardzo istotne ponieważ skraca czas reakcji i minimalizuje ryzyko niepotrzebnego wyniszczania organizmu ptaka leczeniem „na ślepo” czym popadnie.

Jakie są skutki uboczne leczenia antybiotykami?

Po kuracji antybiotykowej często gołębiom towarzyszy osłabienie organizmu. Wbrew pozorom ptak jest wtedy podatny na inne choroby, ale skutkiem ubocznym najczęściej spotykanym i najbardziej widocznym w organizmie gołębia po kuracji antybiotykowej jest tzw. wyjałowienie organizmu.
Co to znaczy?
W jelitach gołębia występują bakterie odpowiedzialne za rozkład pożywienia. Jeżeli stosujemy terapię antybiotykami to oprócz bakterii z którą walczymy zabijamy niemal całą kolonię tych „dobrych” bakterii odpowiedzialnych za przemianę materii w jelitach i wtedy właśnie mówimy o wyjałowieniu organizmu.

Czym to się objawia ?

W niemal każdym przypadku wyjałowieniu organizmu towarzyszy oddawanie przez gołębia rzadkiego, papkowatego kału z widocznymi niestrawionymi resztkami pokarmu.

Jak tego uniknąć?

Niestety przy stosowaniu antybiotyków nie jesteśmy w stanie utrzymać florę bakteryjną jelit w stanie nienaruszonym. Wtedy z pomocą przychodzą nam różne preparaty probiotyczne. Są to preparaty, które w swoim składzie zawierają żywe kultury bakterii, te same które zostały zniszczone podczas leczenia a którymi musimy zasiedlić z powrotem jelita ptaka.
Poniżej podaję listę probiotyków produkowanych specjalnie dla gołębi.
Celowo w całym poście nie podawałem nazw antybiotyków stosowanych w leczeniu różnych chorób, żeby nie zachęcać do leczenia na własną rękę, bo naprawdę to się może źle skończyć. Moim zdaniem każdy , dla którego liczy się dobro naszych ptaków powinien konsultować się z wetem, szczególnie przy groźnych chorobach bakteryjnych np. Salmonelli, któRa jest wszechobecna w naszych chodowlach. W końcu my sami jak jesteśmy chorzy to nie walimy do wróżki tylko do lekarza :) Czy z tego powodu mamy gorzej traktować nasze gołębie?

Preparaty probiotyczne dla gołębi (wspomagające odbudowę flory bakteryjnej po antybiotykoterapii)

- Biolac C
- Biovitax Pro
- Duolac
- Lactosol

….i wiele innych środków. Ja osobiście obecnie stosuję Biovitax Pro ponieważ nie ma problemów z dawkowaniem tak, jak przy innych preparatach tego typu (odmierzanie na miligramy itp.)
Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego tekstu chociaż część z Was zachęcę do walki z groźnymi bakteriami z rozsądkiem, bez eksperymentów i pamiętajcie o probiotykach nie tylko po antybiotykoterapii ale na co dzień. Są to wszechstronne bakterie działające na różne inne schorzenia przede wszystkim układu pokarmowego ale o tym może innym razem napiszę i nie zapominajcie, że jest jeszcze ktoś taki jak Lekarz Weterynarii
:)

Pozdrawiam Wszystkich
Grzegorzk1979
 Autor postu otrzymał 3 piw(a)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 3 piw(a):
Happek, KrysSz, Matiz
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 2343
Otrzymał 310 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2012-10-23, 16:54   

Ostatnio zadzwonił do mnie znajomy hodowca z prośba o poradę w związku z moimi wiosennymi doświadczeniami, część jego ptaków miała okropną biegunkę, chudła i padała.
Ptaki badał u dwóch weterynarzy, nie wnikał w nazwy badań ale z opisu tych badań wiem tyle że jeden zbadał kał i zrobił sekcje wychudzonego trupa i uznał że NIC MU NIE DOLEGAŁO, drugi zaś w 6godzin zdiagnozował grzyba i podał antybiotyki, ptaki padały nadal może nawet szybciej.
Problemy zaczęły się po odrobaczeniu levamisolem, lecz problem tkwił w środku w stylu 4in1 a raczej full in one, cudowny wynalazek polecony przez znajomych który podawany "co róż" miał spowodować że nie będzie problemów z rzęsistkiem ani z upadkami, na etykiecie pisze że lek jest na trichomonadoze, e-coli, salmonelke itd, znajomy podawał, w ręce klaskał i cieszył się kolejnymi młodymi aż do tego feralnego odrobaczenia. Po tym jak mi pokazał ten środek i zobaczyłem kał byłem już prawie pewien że to grzyb (kał identyczny jak u mnie był także przy grzybie) drugim pewnikiem świadczącym o grzybie było to że ciągle zabijał wszystko co się da ( cud full in one) a nigdy nie podawał PROBIOTYKU/ZASIEDLACZA CZY JAK KTO TO ZWAŁ.
Po odesłaniu go do Pani Wet z której usług korzystam i zrobieniu bakteriologi okazało się że jest grzyb oraz w parazytologi kokcydia ( A W SEKCJE WET TNĄC JELITA NIC NIE ZOBACZYŁ? ŻAŁOSNE).
Takim sposobem kolega tracąc wiele godzin i nie małą już sumkę pieniędzy u poprzednich wetów, patrzył jak ptaki za kupę kasy padały nadal, dopiero po wykonaniu badań u weterynarza który ma pojęcie na temat diagnostyki (zdaje się że podstawowe pojęcie powinien mieć każdy WET) znalazł rozwiązanie swojego problemu, koszt badań wyniósł jakieś pewnie maks 60-70zł a lek na grzyba będzie go kosztował maks 5-10zł i jeszcze parę groszy na kokcydia.
Takim sposobem kolega podając cudowny lek aby ptakom było lepiej zaprowadził je do piachu.
Myślę że powinno być to przestrogą dla młodych jak i starszych hodowców którzy jeszcze nie zgłębili tej podstawowej wiedzy że po każdym podawaniu leków szczególnie takich wynalazków w stylu 4 in 1 (których nie powinno się w ogóle podawać no ale gdyby) zawsze trzeba podać probiotyk nie zapominając także że można go podawać regularnie co jakiś dany czas często proponowany w ulotce.
Krystian Nasz Moderator ma czy miał w podpisie "Jak coś możesz zrobić możesz też przedobrzyć" tak samo z tymi wszystkimi cudownymi lekami.
Naprawdę często podstawowa parazytologia może uchronić Nasze gołębie jak i kieszeń (na pewno badanie kału czy nawet bakteriologia jest tańsza od cudownych buteleczek). Powodzenia!
_________________
PAPUGI DO WOLIER!

"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
 Autor postu otrzymał 1 piw(a)
Ostatnio zmieniony przez Happek 2012-10-23, 16:58, w całości zmieniany 2 razy  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
grzegorzk1979
grzegorzk1979 
WL


Wiek: 39
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 1513
Otrzymał 277 piw(a)
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2012-10-23, 18:45   

Jest też takie powiedzenie "Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego"
No cóż komu jak komu ale mi ciężko jest krytykować pracę Lekarza Weterynarii. W tym przypadku klasycznie obaj panowie zachowali się jak postrzygacze, które na co dzień golą "baranów" Już w po pierwszych twoich zdaniach do głowy przyszedł mi grzyb, prawdopodobnie Candidia powodujący chorobę zwaną u gołębi kandydiozą. Rzeczywiście wystarczyło podać "coś" na grzyba ( np. fungixazol) Dziwi mnie jedno któy z tych baranów dał antybiotyk na grzyba <szok>
Apropo antybiotyków. Podobnie jak 4in1 czyli coś do wszystkiego znaczy do niczego to właśnie baaaardzo częstym błędem przy leczeniu antybiotykiem jest stosowanie przez lek. wet. tzw koktajlu czyli damy 15 różnych antybiotyków, na pewno coś zadziała. MAAASAAAKRAAA. Nigdy się tak nie robi. Po to są badania, żeby dobrać odpowiedni lek a nie pakować końską dawkę w i tak już osłabionego ptaszynę a później jest rozczarowanie.
Happek to musisz koniecznie koledze powiedzieć żeby się do nas zalogował :>
Mam wrażenie, że jak by poczytał nasze porady, to by nie miał takich problemów.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 2343
Otrzymał 310 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2012-10-23, 19:12   

grzegorzk1979, kolega jest pewnie w Twoim wieku ale strasznie uparty, chyba się nawet z tą Moją Wet złapał coś tam w jakąś kłótnie ale pojął o co kaman, na forum siedzieć to on na pewno nie ma czasu (własny biznes) ale już chyba pojął temat.
Grzyba leczy jak i u mnie jodkiem potasu, wiec to grosze.
_________________
PAPUGI DO WOLIER!

"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Ostatnio zmieniony przez Happek 2012-10-23, 19:12, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
grzegorzk1979 
WL


Wiek: 39
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 1513
Otrzymał 277 piw(a)
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2012-10-23, 19:19   

Sam jodek potasu to trochę za mało. U niego po takiej inwazji to na kupach gołębich może hodować pieczarki. Zasugerowałem Fungixazol z firmy TaubenMedik, bo moim zdaniem jest to jeden z lepiej zestawionych płynów na grzyba.
http://sklep.taubenmedik....p?id_product=21
Ostatnio zmieniony przez grzegorzk1979 2012-10-23, 19:21, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 2343
Otrzymał 310 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2012-10-23, 19:28   

Jodkiem leczy MINIMUM 2 tygodnie+3 dni jak stoi bakteriologia potem decyzja czy dalej czy koniec, miałem także u siebie tego w uj, wet się kilka razy pytała co ja z tymi gołębiami robiłem i pomogło.
Nie oficjalnie nawet się chwaliła że z jakiegoś grzyba jodkiem jakąś znajomą wyleczyła, w końcu jest szeroko dostępny.
_________________
PAPUGI DO WOLIER!

"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
grzegorzk1979 
WL


Wiek: 39
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 1513
Otrzymał 277 piw(a)
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2012-10-23, 19:33   

Jodek generalnie jest na grzyba tylko, że przy bardzo dużych inwazjach przydają się wspomagacze wchłaniania. Wiadomo, że dobre i to. Mojego sąsiada niczym nie mogę przekonać do jakiegokolwiek leczenia. Jak się zaczyna choroba to On zna tylko jedno lekarstwo....dwa palce <lol>
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 2343
Otrzymał 310 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2012-10-23, 19:39   

grzegorzk1979, może innymi środkami było by szybciej jak tym jodkiem? Nie wiem, ważne że działa. Sąsiad-jełop.
_________________
PAPUGI DO WOLIER!

"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
syrtyr 
-----


Wiek: 39
Dołączył: 13 Gru 2011
Posty: 1441
Otrzymał 238 piw(a)
Wysłany: 2012-10-24, 19:32   

Wszyscy napominają o probiototyku po podaniu jakiegokolwiek leku.Ok ale nikt nie wspomina o wątrobie i nerkach ,one również cierpią podczas antybiotykoterapii
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 2343
Otrzymał 310 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2012-10-24, 19:38   

syrtyr, tak samo jak u nas i mimo tego nic nie łykamy, myślę że specyfiki na wątrobę i nerki to także trochę pic na wodę z tym oczyszczaniem, myślę że u zdrowego ptaka nie pasionego non stop lekami oba narządy powoli poradzą sobie same, jednak pożyteczne kultury bakterii same się nie zrobią i ptaka dobije grzyb a nie nerki czy wątroba.
_________________
PAPUGI DO WOLIER!

"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
syrtyr 
-----


Wiek: 39
Dołączył: 13 Gru 2011
Posty: 1441
Otrzymał 238 piw(a)
Wysłany: 2012-10-24, 19:42   

jednak gdy przyjmujeny mocny antybiotyk dostajemy coś na osłonę. Podać nie zaszkodzi .Polecam sodiazot.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
grzegorzk1979 
WL


Wiek: 39
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 1513
Otrzymał 277 piw(a)
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2012-11-02, 20:53   

syrtyr, zgadza się ale osłaniamy przewód pokarmowy a w szczególności jelita ponieważ oprócz "złych" bakterii antybiotyk zabija też te "dobre" bytujące w jelitach a odpowiedzialne za przebieg trawienia. Co do osłony wątroby i nerek to nie jest to konieczne ponieważ większość dzisiejszych antybiotyków stosowanych krótkotrwale i w odpowiednich dawkach nie niszczy tych narządów tak aby trzeba było je wspomagać w regeneracji. Owszem stosowanie leków ziołowych tego typu jak podałeś nie zaszkodzi ale raczej są wskazane przy zatruciach lub kłopotach trawiennych.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
kobra 

Wiek: 48
Dołączył: 19 Kwi 2012
Posty: 8
Wysłany: 2012-11-11, 17:33   

Mam pytanie czy Fungixazol z firmy TaubenMedik to jest antybiotyk?
_________________
Podpis widoczny wkrótce
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
marcelolsztyn 

Wiek: 40
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 72
Otrzymał 9 piw(a)
Wysłany: 2012-11-11, 19:07   

kobra napisał/a:
Mam pytanie czy Fungixazol z firmy TaubenMedik to jest antybiotyk?

Skład:
wyciąg z glistnika jaskółcze ziele, olejek z sosny zwyczajnej, olejek z drzewa herbacianego,
witamina A, jodek potasu


Antybiotyku tu nie ma
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
syrtyr 
-----


Wiek: 39
Dołączył: 13 Gru 2011
Posty: 1441
Otrzymał 238 piw(a)
Wysłany: 2012-11-11, 20:01   

Jest to preparat ziołowy typu sodiazot czy natural mix
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Copyright 2016 by RasoweGolebie.pl