Poprzedni temat «» Następny temat
Józek

Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 68
Otrzymał 41 piw(a)
Skąd: śląsk
Wysłany: 2012-04-01, 21:08   Cukrówka- synogarlica

Cukrówka- synogarlica
Bardzo znany i często spotykany,spokojny i śmiały gołąbek,znany jako cukrówka.

Nazwa przyjęła się od głosu, jaki wydają przy gruchaniu, to jet cukru,cukru, nawet niektórzy się z tego śmieją że one chcą cukru.
Cukrówka to oswojony gołąbek przez człowieka, średni ptak z rodziny gołębiowatych
Cukrówki są średniej budowy ciała, mniejsze od sierpówki, większe od synogarlicy senegalskiej.
Występują w kilku odmianach barwnych,białe,żółte,szare,brązowe,pstre -szeki,a także czubate i jedwabiste.Cukrówki można łatwo oswoić, reagują na nasz głos i przylatują, siadają na naszych dłoniach, albo czasami lądują na naszych głowach, z pewnością każdy z nas spotkał się z tymi ptakami, bardzo często występują w filmach czy cyrku, wyczarowane z kapelusza.
Jako dziecko właśnie pierwszy raz spotkałem się z nimi w cyrku, od razu wpadły mi w oko,
jednak że na ówczesne czasy, zdobycie ich było bardzo trudne, po ciężkich trudach udało się zdobyć parę młodych, w szarym ubarwieniu, jednak o białych cukrówkach, mogłem tylko marzyc, po kilu latach i te marzenia się spełniły, jakimś szczęśliwym trafem udało się zdobyć białą samicę.
Hodowla tego gołąbka należy do jednych z najłatwiejszych,można je hodować na kilka sposobów, w mniejszych klatkach, albo w dużych wolierach z innymi ptakami, pojedyncze pary albo w stadzie, większość miłośników ptaków, hoduje je z przepiórkami ,gołąbkami diamentowymi czy bażantami, nawet z drobną egzotyką, cukrówki należą do ptaków bardzo spokojnych, wobec innych gatunków,
między sobą czasami stoczą jakąś walkę o gniazdo, czy gałązkę do siedzenia, ale walki te są chwilowe i nie są niebezpieczne.
Świetnie radzą się z naszymi warunkami atmosferycznymi, cały rok mogą przebywać w wolierze ogrodowej,wolnej od przeciągów, dobrze znoszą temperatury ujemne.

Lęgi rozpoczynają gdy tylko temperatura jest plusowa, w wolierze ogrzewanej,
cały rok, z krótką przerwą na pierzenie się. Na początku para szuka dobrego i bezpiecznego miejsca, najchętniej lęgną w miskach lęgowych dla gołębi ozdobnych, jako wyściółki, znoszą do gniazda suche patyki słomę albo siano, samica składa dwa jaja, w odstępie jednodniowym, okres wysiadywania tra 14-16 dni, wysiadywanie jaj odbywa się na zmianę,
ale większość czasu wysiaduje samica samiec tyko kilka godzin mniej więcej od
godzin popołudniowych, pomiędzy dwunastą do szesnastej, samica ma kilka godzin na uzupełnienie płynów i pokarmu.
Młode pisklaki przez pierwsze dni, karmione są przez samicę,następnie karmione są przez samca jak i samicę, obrączkowanie powinno nastąpić po tygodniu od wyklucia, nr obrączki 6,młode gniazdo opuszczają bardzo szybko, nawet w 18 dniu życia po opuszczeniu gniazda, nadal są jeszcze dokarmiane przez rodziców, większości przez samca samica szykuje się już do składania następnych jaj,
w ciągu roku jedna para może wychować 5-8 par młodych.
Jeżeli ktoś chce miedz dobre wyniki w legach, powinien je utrzymywać
w 1-2 pary w wolierze, bardzo często przy większej ilości par, w jednej wolierze, kilka samic składa jaja w jednym gnieździe, albo samce toczą walkę o gniazdo i niszczą jaja, czasami w gnieździe są młode a druga para zniesie w nim jaja, które są zniszczone.
W żywieniu nie mają zbytnych wymagań, zjedzą każde ziarno, od prosa poprzez pszenicę a nawet mniejsze ziarna kukurydzy, jednak najchętniej zjadają te drobniejsze ziarna, nie pogardzą też zielonką czy okruchami chleba.

Ja posiadam kilkanaście par tych gołąbków, w różnym ubarwieniu barwnym, prowadzę dwie hodowle, jedna w dużej wolierze, druga grupa, na tak zwanym wolnym wybiegu, czyli na wolności, cukrówki wylatują i przylatują kiedy chcą.
Oblatanie tych ptaków nie jest trudne, nie różni się niczym od oblatywania gołębi ozdobnych, gołąbki bardzo szybko się oswajają z otoczeniem,są bardzo śmiałe i ufne,tylko wobec hodowcy który je karmi.Na samym początku gołąbki muszą zapoznać się z wolierą i otoczeniem, wystarczy 3-4 tygodnie, do oblatania najlepiej nadają się dorosłe ptaki, gdy samica siedziała w gnieździe na jajach,
wypościłem samca po paru godzinach samiec, nachalnie próbował dostać się z powrotem do woliery,
następnego dnia znowu wypościłem tylko samca i sytuacja się powtórzyła, na trzeci dzień wypościłem już całą parę, samiec był obeznany z otoczeniem na wolności i bez problemu samicę wprowadził z powrotem do woliery.Pierwsze dni na wolności gołąbki są trochę spłoszone, ukrywają się po drzewach, ale gdy słyszą głosy innych to zaraz przylatują do woliery.
Taką hodowle na wolnym wybiegu prowadzę czwarty rok, obecnie jet to kilkanaście par, oblatanie nowego ptaka, to tylko formalność, nawet nie wpuszczam go do woliery, tylko bezpośrednio na ogród, gołąbki trzymają się razem w grupie blisko woliery nie odlatują dalej nisz na 200-300m

Na wolności cukrówki są bardzo szybkie i zwinne, szybsze nawet od sierpówki, czasami mam wrażenie że już uderzy w jakieś drzewo albo siatkę, lot jest bez szelesty słychać tylko gwizd powietrza, jak przelatuje nad naszą głową.
Samce popisują się przed samicami, głośnym gruchaniem przelatując z drzewa na drzewo, wzbijają się pionowo do góry, później pionowo opadają w duł, z rozłożonymi skrzydłami.Każdy samiec ma swoje terytorium i gałązkę na drzewie, której zaciekle broni i odgania inne samce,nawet sierpówki, dawniej one były właścicielami drzew.
Niektóre z par lęgi przeprowadzają poza wolierą, na drzewach albo gdzieś pod poddaszem wynajdują miejsce lęgowe, budują gniazdo z wszystkiego co znajdą, od gałązek poprzez sznurki nawet drut, jednak cukrówki nie należą do dobrych budowniczych, i konstrukcja gniazda jest bardzo słaba, czasami gniazda zostają zrzucane z drzew, młode gołąbki wychowane na drzewie, albo w jakimś
innym miejscu zawsze przylatują do woliery, i noce zazwyczaj spędzają w niej.
Gołąbki bardzo dobrze reagują na niebezpieczeństwo ukrywając się w konarach drzew, albo chowając się w wolierze, czasami są narażone na niebezpieczeństwo, ale bardzo rzadko i radzą sobie z tym, nieco gorzej jet w okresie zimowym,narasta liczba ptaków drapieżnych, i niema schronienia w drzewach.
W okresie zimowym zazwyczaj gołąbki te są pod zamknięciem, czasami w godzinach popołudniowych ,przy dobrej pogodzie są wypuszczane, ale i tak nie chętnie opuszczają wolierę, wiedzą jakie niebezpieczeństwo na nie czyha.

Można zadać sobie pytanie, czy warto je wypuszczać z woliery, i poco. Otóż warto, latem gołąbki są bardzo szczęśliwe, z chęciom wylatują z woliery, a nawet noc spędzają w konarach drzew, od świtu do nocy słychać ich gruchanie, samce siedzą w drzewach i nadają koncert, jest takie brzmienie i echo, że nie sposób sobie tego wyobrazić, nawet czasami i w nocy słychać ich gruchanie.
Samce potrafią godzinami siedzieć i nawoływać,gołąbki wydają z siebie dwie melodie, jedna gdy przylatując ku samicy, i popisując się przed nią robią ukłony i gruchają, jest to takie przeciągnięte cukru,cukru, inna melodyjka jest gdy wabią samicę.
Ptaki te są bardzo ufne gdy nie są płoszone, można je podejść bardzo blisko a nawet złapać,w stosunku do obcych zachowują pewien dystans.
Na zakończenie życzę wszystkim miłośnikom tych ptaków, by czerpali z nich tyle przyjemności co ja, niby zwykły pospolity gołąbek, a potrafi tyle dać.




Powyższy tekst jak i ptaki są moja własnością






























_________________
www.polskikurnik.pl
www.minizooherud.npx.pl
 Autor postu otrzymał 1 piw(a)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Emil K
Matiz 

Wiek: 24
Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 1122
Otrzymał 113 piw(a)
Wysłany: 2012-04-02, 18:37   

Bardzo fajne gołąbki!Aż się dziwie ,że nigdzie ci nie odlecą jak tak na wolnym oblocie je trzymasz.Muszą być bardzo oswojone.Z tego co mi wiadomo żyją również w stanie dzikim w Polsce lecz nie znam ich dokładnego obszaru występowania i liczebności.Wielkość,budowa jak i trochę barwa upierzenia przypomina mi rodzimy gatunek gołębia dzikiego-Sierpówkę.
Ostatnio zmieniony przez Matiz 2012-04-02, 18:39, w całości zmieniany 2 razy  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Marius 


Wiek: 20
Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 505
Otrzymał 95 piw(a)
Skąd: Niecew
Wysłany: 2012-04-02, 18:52   

Matiz, jeśli są od małego wychowane na wolnym oblocie, to będą się trzymały swojego pomieszczenia.
_________________
Pozdrawiam Mariusz.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Józek

Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 68
Otrzymał 41 piw(a)
Skąd: śląsk
Wysłany: 2012-04-04, 23:06   

Sierpówka jest nieco większa i ciemniejsza od tych na 6 zdjęciu.

Co do oblatania to można ich przyrównać do gołębi pocztowych, jak ktoś ma doświadczenie w oblatywaniu pocztowych to z cukrówką nie będzie miał problemów.
_________________
www.polskikurnik.pl
www.minizooherud.npx.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Emil K 
golębiarz :D

Wiek: 22
Dołączył: 28 Mar 2012
Posty: 15
Skąd: Obrów
Wysłany: 2012-06-06, 10:23   

Witam, na razie mam jedną cukrówkę, młodą, planuje dokupić jej towarzysza lub towarzyszkę - nie znam płci mojej cukrusi. :)
No i mam pytanie, czy jak pościłbym ją samą na wolny oblot to uciekłaby? Czy lepiej poczekać aż dokupię jej towarzysza?
_________________
Podpis widoczny wkrótce
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
KrysSz 
miłośnik ptaków


Wiek: 28
Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 1725
Otrzymał 427 piw(a)
Skąd: Korzenna
Wysłany: 2012-09-15, 10:54   

Moja parka i dwa młode, niestety jeden nie ma lewego oka.
Stare już siedzą na następnych jajach ;)




_________________
"Jeśli możesz coś zrobić dobrze, możesz też przedobrzyć"
Pozdrawiam KrysSz
 Autor postu otrzymał 1 piw(a)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
robert1993
KrysSz 
miłośnik ptaków


Wiek: 28
Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 1725
Otrzymał 427 piw(a)
Skąd: Korzenna
Wysłany: 2013-06-02, 14:43   

Moja parka w wolierze, siedzi na jajach a 2 młode już latają :)




No i wypuściłem 4 sztuki do ogrodu na pełny luz ;)
Okazało się że zamiast 2 par są 3 samce i samiczka. Jedna parka(z białymi paskami an szyi) zrobiła gniazdo na gałęzi, ale spadło. Drugie podejście lepsze, gniazdo mocne, i trwałe przetrwało kilka burz i wiatrów, wiec wysiadują spokojnie ;) Dwa wolne samce "chulaj dusza" lataja gdzie chcą, ale na jedzenie zawsze wracają pod wolierke ;)





_________________
"Jeśli możesz coś zrobić dobrze, możesz też przedobrzyć"
Pozdrawiam KrysSz
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Mateusz 
Gołębie :)

Dołączył: 11 Lis 2013
Posty: 76
Skąd: Woj. Wielkopolskie
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2013-12-07, 14:36   

Fajne ptaszki. Chciałbym je sobie nabyć. Odpowiecie mi na kilka pytań?
1. Czy można trzymac je we wolierze z gołębiami ozdobnymi? ( pawiki, motyle, kapucyny, mewki itp)?
2. Po ilu od zakupienia ich można je wypuścić z woliery?
3. Jak się lęgną? Ile par młodych mogą wychować?
4. Ile średnio koszyue dorosła para lęgowa? ( najlepiej białe lub łaciate) ?
5. Czy jak je się wypuści z woliery to gniazda będą robiły w wolierze ( w swojej budce) czy gdzieś na drzewach? I jak na drzewach to czy tak może być? Nic im nie będzie?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
KrysSz 
miłośnik ptaków


Wiek: 28
Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 1725
Otrzymał 427 piw(a)
Skąd: Korzenna
Wysłany: 2013-12-10, 08:44   

Ad.1. Można jak najbardziej. Tylko są mniejsze i mogą być przeganiane.
Ad.2. Teoretycznie nie można. To są ptaki dzikie należy o tym pamiętać. Poczują wolność i uciekną. Trzeba długo je oswajać, najlepiej od małego może się uda że nie zwieją. No i najlepiej wypuszczać pojedyncze sztuki a kilka zostawić w wolierze.
Ad.3. Lęgną się super, jedne młode nie zdążą być samodzielne a te już na jajach siedzą. Młode 3 tygodniowe zaczynają opuszczać gniazdo - ekspresowo. Ile młodych? zależy od pary - w sezonie spokojnie 4 lęgi.
Ad.4. Zależy, niektórzy cenią a niektórzy oddadzą za przysłowiową paczkę papierosów, bo mają ich za dużo - mnożą się jak szkodniki.
Ad.5. U mnie lęgły na drzewach. Robiły gniazda w koronach. Zależy od konstrukcji - czasem jaja spadały na wietrze. Wychowały raz młodego, drugi wypadł z gniazda na silnym wietrze a drugiego jak uczył się latać dorwały koty. Najlepiej takiego złapać do woliery i jak nauczy się latać - wypuścić. Mogą robić w wolierze gniazdo - jak będą miały ją otwartą ale raczej wygra u nich natura i poszukają kąta w ogrodzie ;-)
_________________
"Jeśli możesz coś zrobić dobrze, możesz też przedobrzyć"
Pozdrawiam KrysSz
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Copyright 2016 by RasoweGolebie.pl